Zgodnie z treścią art. 97 § 1 k.r.o., „Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania.”, z kolei art. 107 § 1 k.r.o. stanowi o tym, że „Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom żyjącym w rozłączeniu, sąd opiekuńczy może ze względu na dobro dziecka określić sposób jej wykonywania i utrzymywania kontaktów z dzieckiem. Sąd pozostawia władzę rodzicielską obojgu rodzicom, jeżeli przedstawili zgodne z dobrem dziecka pisemne porozumienie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem.”.
Generalną zasadą pozostaje zatem to, że rodzice małoletniego dziecka – niezależnie od tego, czy pozostają w związku małżeńskim, czy w nieformalnym związku albo czy żyją w rozłączeniu po rozstaniu, mają prawo i obowiązek wykonywania władzy rodzicielskiej nad swoim potomstwem. Wykonywanie władzy rodzicielskiej przez rodzica nad jego małoletnim dzieckiem nie jest zatem żadnym przywilejem ani tym bardziej jego „dobrą wolą”, ale jednym z aspektów świadomego, dojrzałego oraz odpowiedzialnego rodzicielstwa.
Niekiedy jednak dochodzi do takich zdarzeń oraz sytuacji, w których pozostawienie pełnej władzy rodzicielskiej jednemu albo obydwojgu rodzicom nad ich małoletnim dzieckiem nie będzie zgodne z jego szeroko rozumianym dobrem, a nawet może mu ono zaszkodzić w dłuższej perspektywie. Taki właśnie przypadek przewidział nasz ustawodawca, wskazując w art. 107 § 2 k.r.o., że „Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka, jeżeli dobro dziecka za tym przemawia.”.
Na czym zatem dokładnie polega taki rodzaj ograniczenia przez Sąd władzy rodzicielskiej rodzica nad jego dzieckiem? Polega on mianowicie na tym, że Sąd przyznaje rodzicowi (bądź obojgu rodzicom, jeżeli dana sytuacja tego wymaga) określone uprawnienia do współdecydowania tylko w konkretnie wskazanych kwestiach i sprawach dotyczących małoletniego dziecka, jego osoby oraz jego majątku, zaś w pozostałym – niewymienionym w orzeczeniu – zakresie pełna decyzyjność pozostaje wówczas w gestii wyłącznie tego drugiego rodzica (bądź Sądu opiekuńczego, jeżeli władza rodzicielska została ograniczona obydwojgu rodzicom).
Takie ograniczenie władzy rodzicielskiej to nic innego jak zawężenie danemu rodzicowi zakresu decyzji możliwych do samodzielnego podejmowania, a więc pozbawienie go pełnej swobody co do decyzyjności w sprawach dotyczących jego małoletniego dziecka. Ograniczenie władzy rodzicielskiej modyfikuje tym samym sposób jej wykonywania zależnie od określonych potrzeb dziecka oraz od okoliczności konkretnego stanu faktycznego, pozostawiając ją finalnie w takiej formie i w takim kształcie, które będą najpełniej współgrały z dobrem małoletniego.
Instytucję ograniczenia władzy rodzicielskiej rodzica nad jego dzieckiem Sąd stosuje wyłącznie w celu należytej ochrony dobra dziecka w sytuacjach, kiedy pełne wykonywanie władzy rodzicielskiej przez jednego lub oboje rodziców jest sprzeczne z dobrem małoletniego, nie leży w jego interesie i może zwyczajnie działać na jego szkodę, natomiast całokształt okoliczności zaistniałych w sprawie może prowadzić do przekonania, że władza rodzicielska w danym stanie faktycznym będzie nieprawidłowo wykonywana, co tym samym wymaga zazwyczaj ingerencji Sądu opiekuńczego.
Przesłanką ograniczenia władzy rodzicielskiej przez Sąd nie jest natomiast ustalenie stopnia winy danego rodzica, lecz ocena prowadząca do wniosku, że ze względu na dobro dziecka konieczne i celowe staje się ograniczenie rodzicowi jego uprawnień rodzicielskich.
W jakich sytuacjach celowe i zasadne jest ograniczenie władzy rodzicielskiej nad dzieckiem?
Uzależnienia rodzica (w szczególności alkoholizm, narkomania, hazard). Osoba borykająca się z tak poważnymi uzależnieniami ma ograniczoną samoświadomość własnego postępowania oraz oczywiście zakłóconą i zaburzoną swobodę w swoim zachowaniu, więc siłą rzeczy nie potrafi samodzielnie podejmować w pełni odpowiedzialnych oraz dostatecznie rozsądnych decyzji dotyczących swojego własnego funkcjonowania na co dzień. Trudno jest zatem oczekiwać od takiego rodzica, aby w sposób całkowicie świadomy i w pełni odpowiedzialny mógł współdecydować o najważniejszych sprawach dotyczących swojego dziecka, skoro nie potrafi prawidłowo zatroszczyć się nawet o swoje własne dobro oraz o swój stan zdrowia fizycznego i psychoemocjonalnego.
Dodatkowy problem pojawia się ponadto wtedy, gdy uzależniony rodzic bagatelizuje i lekceważy swój nałóg oraz absolutnie nie chce przyjąć do wiadomości, że ma jakikolwiek problem z uzależnieniem, odmawiając podjęcia niezbędnego leczenia stosownie do istniejących okoliczności. Wówczas stanowi on zagrożenie nie tylko dla małoletniego dziecka, ale również dla siebie samego.
Przemoc fizyczna oraz psychiczna rodzica wobec dziecka. Rodzic stosujący przemoc nad swoją rodziną w jakiejkolwiek postaci, a w tym zwłaszcza nad małoletnim dzieckiem, z całą pewnością nie posiada wglądu w bieżące funkcjonowanie dziecka ani nie ma dostatecznego rozeznania co do jego aktualnych potrzeb, więc nie dysponuje też wystarczającymi kompetencjami rodzicielskimi do tego, aby móc samodzielnie lub na równi z drugim rodzicem decydować o istotnych sprawach dotyczących małoletniego. Ze stosowaniem przemocy rodzica wobec dziecka bardzo często wiąże się również całkowity brak bądź też zanik wzajemnych więzi i relacji rodzicielskich, co także jest przesłanką do adekwatnego ograniczenia takiemu rodzicowi władzy rodzicielskiej nad jego dzieckiem.
Zaniedbywanie potrzeb dziecka. Należy przez to rozumieć przede wszystkim mentalną niezdolność rodzica do zapewnienia swojemu dziecku odpowiednich do jego wieku i aktualnych potrzeb warunków mieszkaniowo-bytowych, jak również brak dbałości oraz dostatecznej troski o bieżącą edukację dziecka czy o jego stan zdrowia i doraźne bądź stałe leczenie na co dzień.
Wśród najczęściej występujących w tej kategorii przykładów wymienia się m.in. bagatelizowanie problemów dziecka z nauką i jego złych stopni w szkole oraz brak podejmowania ku temu adekwatnych działań (rozumiany jako brak kontaktu rodzica z wychowawcą dziecka, z jego nauczycielami, z dyrektorem placówki czy z opieką pedagogiczną, brak uczęszczania przez rodzica na szkolne wywiadówki, brak pomocy dziecku w nauce i zorganizowania choćby doraźnego wsparcia, jak korepetycje z przedmiotów sprawiających dziecku trudności), brak monitorowania stanu zdrowia dziecka, gdy pojawiają się pierwsze symptomy świadczące o ewentualnych kłopotach zdrowotnych (np. brak kontrolnych wizyt dziecka u stomatologa, lekceważenie objawów alergicznych, bólów i dolegliwości zgłaszanych przez dziecko, nieuzasadnione podważanie i kwestionowanie przez rodzica diagnoz lekarskich czy też bagatelizowanie i wypieranie z własnej świadomości zmian w zachowaniu u dziecka, które mogą świadczyć o początkach zaburzeń natury psychicznej lub emocjonalnej, wymagających jednak pogłębionej diagnostyki) czy też brak dbałości o zdrowe odżywianie się przez małoletniego (rozumiane jako niwelowanie w jego diecie tłuszczów, węglowodanów czy tzw. śmieciowego jedzenia).
Demoralizacja dziecka. Rozumiana jako swoiste „wciąganie” małoletniego w przestępczość i nieodpowiednie towarzystwo innych osób dorosłych, bagatelizowanie pierwszych sygnałów złych i nieprawidłowych zachowań u dziecka, narastających wraz z wiekiem i procesem dojrzewania, a także wpajanie dziecku przez rodzica niewłaściwych nawyków i skrajnie złych wzorców zachowań przy jednoczesnym braku jakiejkolwiek reakcji ze strony rodzica adekwatnie do zaistniałej sytuacji.
Brak zainteresowania rodzica swoim dzieckiem na co dzień, długotrwały brak kontaktów rodzica z dzieckiem oraz brak bieżącej opieki rodzica nad jego dzieckiem. Jeżeli z różnych względów rodzic w sposób długotrwały nie uczestniczył w bieżącym wychowywaniu swojego dziecka, nie przejawiał dotychczas większego zainteresowania funkcjonowaniem małoletniego, jego rozwojem i jego codziennymi potrzebami w każdym możliwym aspekcie, a także długotrwale nie utrzymywał z nim kontaktów i nie sprawował nad nim samodzielnie opieki – to nie powinno stanowić zaskoczenia stwierdzenie, że taki rodzic po prostu nie zna własnego dziecka i nic o nim nie wie, a jego kompetencje rodzicielskie i predyspozycje wychowawcze – jeżeli w ogóle jeszcze jakieś istnieją – prezentują się na bardzo niskim poziomie i nie powinny tym samym dawać uprawnienia do zbyt dużej swobody i samodzielności decyzji w sprawach dziecka. Taka osoba nie posiada ani wystarczającej świadomości, ani właściwego rozeznania czy też aktualnego wglądu w bieżący proces wychowawczy małoletniego, dlatego też pozostawienie jej pełnej i niczym nieograniczonej decyzyjności nawet w tych najbardziej podstawowych kwestiach dotyczących dziecka może oddziaływać wysoce niekorzystnie na jego dobrostan, wyrządzając dziecku mniej lub bardziej świadomie krzywdę wobec braku posiadania przez rodzica dostatecznej wiedzy na temat małoletniego.
Konflikt między rodzicami po ich rozstaniu, nieustanne spory i nieporozumienia, brak porozumienia w najważniejszych sprawach dotyczących dziecka. Aby władza rodzicielska była wykonywana w sposób prawidłowy i aby była ona zgodna z dobrem dziecka, musi być ona realizowana w sposób niezakłócony oraz pozbawiony wzajemnych żalów i pretensji – inaczej jej wspólne wykonywanie przez oboje rodziców będzie jedynie drogą przez mękę. Jeżeli matka i ojciec dziecka nie potrafią porozumieć się w absolutnie żadnej kwestii, a każda dyskusja na temat bieżących spraw małoletniego kończy się w najlepszym wypadku nieporozumieniem (a w najgorszym – nawet karczemną awanturą), to siłą rzeczy nie jest możliwe wspólne wykonywanie władzy rodzicielskiej na dłuższą metę. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy rodzice dziecka od dawna są ze sobą silnie skonfliktowani, działają sobie na złość oraz torpedują wzajemne działania i decyzje dotyczące dziecka tylko „dla zasady” oraz wyłącznie po to, aby uprzykrzyć życie swojemu byłemu partnerowi.
Wówczas jedyną prawidłową reakcją Sądu powinno być pozostawienie tzw. rodzicowi wiodącemu (nazywanego również pierwszoplanowym), z którym dziecko zamieszkuje na co dzień, pełnej władzy rodzicielskiej, ograniczając jej zakres drugiemu rodzicowi do współdecydowania jedynie w najistotniejszych kwestiach. Celem takiego rozwiązania jest bowiem zapobieżenie ciągłemu torpedowaniu wzajemnych działań przez oboje rodziców oraz umożliwienie płynnego i niezakłóconego wykonywania władzy rodzicielskiej, zwłaszcza w sytuacjach nagłych, które wymagają od rodzica natychmiastowej decyzyjności tu i teraz, a która nie byłaby możliwa przy tak daleko idącym natężeniu negatywnych emocji pomiędzy rodzicami dziecka.
Choroba psychiczna oraz zaburzenia psychiczne zdiagnozowane u rodzica. W przypadku występowania u rodzica choroby psychicznej lub innego rodzaju zaburzeń o podłożu psychoemocjonalnym rodzic ten z samej natury rzeczy nie posiada wystarczających umiejętności ani predyspozycji do prawidłowego i w pełni trzeźwego osądu określonej sytuacji dotyczącej jego małoletniego dziecka, aby móc następnie podejmować w jego sprawach właściwe i zgodne z jego dobrem decyzje (zwłaszcza, gdy rodzic ten jest długotrwale hospitalizowany bądź stosuje silną farmakologię). W takich przypadkach wskazanym jest pozostawienie choremu rodzicowi jedynie określonego zakresu decyzyjności w kwestiach dotyczących małoletniego, do którego ów rodzic będzie zdolny w kontekście swojego stanu zdrowia i własnych możliwości poznawczych, aby mieć chociażby minimalny wpływ na wychowanie swojego dziecka, jednocześnie nie zaburzając tego procesu ewentualnymi przeszkodami mogącymi występować po jego stronie.
Długotrwały pobyt rodzica za granicą. Najczęściej dotyczy to sytuacji, gdy rodzic po rozstaniu postanowił ułożyć sobie życie na nowo, osiedlając się w innym kraju z drugą rodziną, zwłaszcza w znacznej odległości, bądź też wyjechał za granicę na dłuższy okres czasu w celach zarobkowych. Nawet przy zachowaniu regularnego kontaktu z dzieckiem za pośrednictwem komunikatorów internetowych przeważnie nie jest możliwe płynne oraz niezakłócone wykonywanie przez takiego rodzica władzy rodzicielskiej nad jego dzieckiem, zwłaszcza w sytuacjach nietypowych, kiedy wymagana jest na przykład jego pisemna zgoda na podjęcie określonych działań wobec dziecka bądź też gdy okoliczności wymagają z jego strony natychmiastowej reakcji i decyzyjności.
Z brakiem styczności rodzica z dzieckiem na co dzień wiąże się także kwestia zanikania wiedzy na temat bieżącego funkcjonowania małoletniego i brak znajomości jego realnych potrzeb bytowych, co może potencjalnie generować spory i nieporozumienia pomiędzy obojgiem rodziców dziecka, uniemożliwiając tym samym zgodne i bezproblemowe wykonywanie władzy rodzicielskiej, co z oczywistych względów nie leży w interesie małoletniego i wymaga podjęcia odpowiednich działań prawnych w tym aspekcie.
Długotrwały pobyt rodzica w zakładzie karnym. Długotrwały, a czasami nawet wieloletni pobyt rodzica w zakładzie karnym wiąże się z równie długotrwałą nieobecnością takiego rodzica w życiu jego dziecka, zanikiem wzajemnych więzi i relacji oraz brakiem dostatecznego rozeznania i wglądu w zakresie rzeczywistych potrzeb dziecka, jak również z naturalnym brakiem aktywnego uczestnictwa w procesie wychowawczym małoletniego. Przymusowa izolacja rodzica od dotychczasowego środowiska i otoczenia uniemożliwia również drugiemu rodzicowi zgodne i wspólne wykonywanie władzy rodzicielskiej w wielu sprawach, które wymagają uprzednich konsultacji, dyskusji oraz pisemnej akceptacji obydwojga rodziców co do podjęcia stosownych działań – tym bardziej, że z samego faktu odbywania przez rodzica kary pozbawienia wolności wynika brak możliwości wzięcia udziału na przykład w niezwłocznym spotkaniu czy też przeprowadzenia rozmowy ze skazanym rodzicem w sytuacjach nagłych i pilnych, gdy okoliczności wymagają natychmiastowej reakcji w sprawach dziecka. Pozostawienie takiemu rodzicowi nieograniczonej władzy rodzicielskiej nie byłoby zgodne z dobrem dziecka i mogłoby oddziaływać niekorzystnie na jego rozwój, bieżące funkcjonowanie i ogólny dobrostan.
Pamiętać należy jednocześnie o tym, że ograniczenie władzy rodzicielskiej rodzica nad dzieckiem nie ma bezpośredniego przełożenia na zakres kontaktów takiego rodzica z dzieckiem ani na wymiar obowiązku alimentacyjnego. To, że jeden z rodziców ma ograniczoną władzę rodzicielską, nie oznacza jeszcze automatycznie, że jego kontakty z dzieckiem podlegają lub powinny podlegać jakimkolwiek obostrzeniom. W tym zakresie niezbędne jest bowiem wydanie przez Sąd całkowicie odrębnego orzeczenia, gdyby okoliczności sprawy przemawiały za modyfikacją dotychczasowej formy kontaktów rodzica z dzieckiem.
Podobnie, ograniczenie władzy rodzicielskiej nie jest przesłanką do obniżenia lub podwyższenia obowiązku alimentacyjnego wobec małoletniego na zasadzie, zgodnie z którą „skoro rodzic ma ograniczoną władzę rodzicielską i nie podejmuje bieżących decyzji w sprawach dziecka na co dzień, to powinien chociaż płacić wyższe alimenty” bądź też – patrząc z przeciwnego punktu widzenia – „skoro nie mam pełnej decyzyjności w sprawach mojego dziecka, to i mój obowiązek alimentacyjny powinien być stosownie obniżony”. Żaden z tych poglądów nie ma zastosowania w praktyce i nie zasługuje na uwzględnienie – władza rodzicielska i alimenty to dwie całkowicie oddzielne kwestie, rozpatrywane przez Sąd odrębnie, a nawet w zupełnie innych trybach postępowania.
Na uwadze mieć należy również i to, że ograniczenie władzy rodzicielskiej nigdy nie jest ustanawiane „trwale” i „raz na zawsze”. Stosownie do zmiany okoliczności zaistniałych po dacie ostatniego orzekania w tym przedmiocie, Sąd może zmienić zakres ograniczenia władzy rodzicielskiej (to znaczy może jeszcze bardziej ją ograniczyć albo zniwelować wymiar tego ograniczenia) bądź też całkowicie ją przywrócić, jeżeli pozostaje to w zgodzie z dobrem dziecka.
Co do zasady Sądem uprawnionym do wydawania orzeczeń w przedmiocie władzy rodzicielskiej jest Sąd Rejonowy jako Sąd opiekuńczy, jednakże w postępowaniach o rozwód, o separację i o unieważnienie małżeństwa (które toczą się przed Sądem Okręgowym) to właśnie Sąd Okręgowy posiada uprawnienia Sądu opiekuńczego, czego źródła należy poczytywać w treści przepisu art. 4451 § 1 i § 2 k.p.c., zgodnie z którym, „§ 1. Jeżeli sprawa o rozwód lub o separację jest w toku, nie może być wszczęte odrębne postępowanie dotyczące władzy rodzicielskiej nad wspólnymi małoletnimi dziećmi stron lub o ustalenie kontaktów z nimi. W razie potrzeby orzeczenia o władzy rodzicielskiej lub o kontaktach stosuje się przepisy o postępowaniu zabezpieczającym. § 2. Postępowanie w sprawie dotyczącej władzy rodzicielskiej lub kontaktów wszczęte przed wytoczeniem powództwa o rozwód lub o separację ulega z urzędu zawieszeniu, a o władzy rodzicielskiej lub kontaktach przez cały czas trwania sprawy o rozwód lub o separację sąd orzeka w postępowaniu zabezpieczającym. Sąd postanowi podjąć postępowanie dotyczące władzy rodzicielskiej lub kontaktów, jeżeli w prawomocnym orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie o rozwód lub o separację nie orzeczono o władzy rodzicielskiej lub kontaktach. W przeciwnym wypadku postępowanie ulega umorzeniu.”.