Odpowiedzialność finansowa jednego ze współmałżonków za zobowiązania majątkowe drugiego z nich zależy od tego, jaki ustrój majątkowy obowiązuje w ich związku małżeńskim, kiedy dokładnie powstało owe zadłużenie oraz czy dane zobowiązanie zostało zaciągnięte za zgodą i wiedzą współmałżonka, czy też „za jego plecami”. Znaczenie ma również to, na jakie dokładnie cele takie zobowiązanie finansowe zostało zaciągnięte, tj. czy dotyczy ono zaspokojenia podstawowych potrzeb rodziny.
Zasadą jest to, że obydwoje małżonkowie są odpowiedzialni solidarnie oraz w tym samym stopniu za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z nich w celu zaspokojenia zwykłych, codziennych, podstawowych potrzeb rodziny (a więc chodzi tu przede wszystkim o wszelkie długi dotyczące np. braku uregulowania bieżących rachunków za media, czynszu za lokal mieszkalny czy też braku zapłaty za uprzednio zrealizowane zakupy bądź usługi, jak chociażby leczenie w prywatnych placówkach medycznych). W takich sytuacjach wierzyciel może żądać spłaty swojej wierzytelności od każdego z małżonków, i to niezależnie od tego, jaki ustrój majątkowy obowiązuje w ich związku małżeńskim (zatem bez znaczenia jest to, czy pomiędzy małżonkami panuje ustrój małżeńskiej wspólności majątkowej, czy też ustanowiona została małżeńska rozdzielność majątkowa).
Jeżeli dane zobowiązanie majątkowe zostało zaciągnięte przez jednego małżonka przy udziale drugiego z nich (a więc za jego wiedzą oraz przy pełnej jego zgodzie), wówczas wierzyciel może dochodzić zaspokojenia swojego roszczenia zarówno z majątku osobistego dłużnika, jak i z majątku wspólnego dłużnika oraz jego współmałżonka.
Inaczej rzecz się jednak przedstawia w przypadku, gdy dług został zaciągnięty przez małżonka bez wiedzy oraz bez zgody jego drugiego współmałżonka (a przy tym nie dotyczy on zaspokojenia zwykłych, podstawowych potrzeb rodziny, o których wspomniano już powyżej). Przy takim stanie rzeczy wierzyciel może domagać się spłaty swojej wierzytelności wyłącznie z majątku osobistego dłużnika, z jego wynagrodzenia za pracę, z dochodów uzyskiwanych przez dłużnika z tytułu prowadzonej przez niego innej działalności zarobkowej, z korzyści uzyskanych przez dłużnika z tytułu praw autorskich i praw pokrewnych, prawa własności przemysłowej oraz innych praw dłużnika jako twórcy. Jeżeli zaś zobowiązanie powstało w związku z prowadzeniem przez dłużnika przedsiębiorstwa, wówczas roszczenie wierzyciela może zostać zaspokojone również z przedmiotów majątkowych wchodzących w skład tego przedsiębiorstwa. Podobny zakres odpowiedzialności dłużnika dotyczy także sytuacji, gdy dane zobowiązanie finansowe zostało zaciągnięte przed powstaniem małżeńskiej wspólności majątkowej pomiędzy dłużnikiem a jego współmałżonkiem bądź dotyczy ono majątku osobistego dłużnika.
Z powyższych względów, kiedy jeden ze współmałżonków planuje w przyszłości rozpocząć zupełnie nowy dla siebie rodzaj działalności gospodarczej bądź też zainwestować w nowy, niepewny ekonomicznie biznes, z którym nieodzownie wiąże się też ryzyko niepowodzenia finansowego, a tym samym zagrożenia prawidłowego bytu rodziny – dobrym rozwiązaniem i jednocześnie skutecznym zabezpieczeniem bytu majątkowego rodziny jest ustanowienie w związku małżeńskim ustroju małżeńskiej rozdzielności majątkowej.
Wówczas każdy ze współmałżonków za zaciągnięte przez siebie długi oraz zobowiązania finansowe odpowiada tylko i wyłącznie własnym majątkiem osobistym – wyjątek stanowi tu jedynie solidarna odpowiedzialność obydwojga małżonków za zaspokajanie zwykłych i bieżących potrzeb rodziny.
Ustrój rozdzielności majątkowej najłatwiej i najszybciej można ustanowić przed notariuszem w formie aktu notarialnego, zawierając małżeńską umowę majątkową (tzw. intercyzę).
Należy pamiętać jednak o tym, że intercyza nie działa „z mocą wsteczną” – stanowi ona ochronę i zabezpieczenie jedynie na przyszłość, czyli w sytuacji ewentualnego powstania dalszych, przyszłych zobowiązań finansowych po stronie jednego ze współmałżonków, lecz nie sprawia jednocześnie, że długi powstałe w trakcie trwania małżeńskiej wspólności majątkowej mogą być automatycznie egzekwowane przez wierzyciela wyłącznie z majątku osobistego jego dłużnika.
Innymi słowy – w przypadku, gdy dłużnik zaciągnął dług lub inne zobowiązanie finansowe, otrzymał pożyczkę albo kredyt, a następnie ustanowił w swoim związku małżeńskim ustrój rozdzielności majątkowej, wierzyciel i tak może żądać zaspokojenia swojego roszczenia ze składników majątkowych wchodzących w skład pierwotnego majątku wspólnego dłużnika oraz jego współmałżonka, co nie stoi oczywiście na przeszkodzie domagania się przez niego spłaty również z majątku osobistego owego dłużnika.
Aby móc uchronić się przed „starymi” długami współmałżonka, należy złożyć do Sądu pozew o ustanowienie ustroju rozdzielności majątkowej z datą wsteczną, co – jak już wskazywałam tutaj – https://adwsankowska.pl/2026/02/05/malzenska-rozdzielnosc-majatkowa-jak-oraz-kiedy-warto-ja-ustanowic/, wcale nie jest takim prostym i oczywistym zadaniem.
Jak wskazywałam już w moim poprzednim artykule (link powyżej), bezpośrednio dotyczącym ustroju małżeńskiej rozdzielności majątkowej, taki ustrój może zostać ustanowiony przez Sąd jedynie w wyjątkowych przypadkach (np. gdy małżonkowie już od dłuższego czasu pozostają w separacji faktycznej, nie zamieszkują razem ze sobą, nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego oraz nie informują się nawzajem o własnych działaniach inwestycyjnych, a więc zaciągają zobowiązania finansowe bez swojej obopólnej wiedzy oraz zgody).
Podsumowując, tzw. intercyza jest niekiedy dobrym sposobem na skuteczne uchronienie się przed potencjalnym fiaskiem finansowym i ryzykiem niepowodzenia nowych biznesów, ale wyłącznie na przyszłość – nie zablokuje ona konsekwencji finansowych dotyczących decyzji podjętych przez współmałżonków przed jej podpisaniem.
Dlatego przed nierozważnym zaciągnięciem kolejnych długów oraz zobowiązań finansowych dobrze jest wcześniej przemyśleć wszystkie okoliczności oraz rozważyć potencjalne zagrożenia wraz z ich konsekwencjami, a w razie potrzeby skorzystać również z konsultacji u profesjonalnego pełnomocnika, który doradzi, jakie rozwiązanie będzie najkorzystniejsze w konkretnej sytuacji, aby być mądrym „przed szkodą”, a nie dopiero po jej wystąpieniu.